środa, 12 kwietnia 2017

Czekolada na gorąco


Dziś Dzień Czekolady! Pyszne święto :) Jako że za oknem szaro i zimno... proponuję coś na rozgrzewkę! Można w duecie, można i solo :)

1 l mleka
3 łyżki ciemnego kakao
1 tabliczka gorzkiej czekolady
1 tabliczka mlecznej czekolady

Do zimnego mleka wsypać kakao, wymieszać. Dodać połamane na kawałki czekolady i całośc zagotować. 

czwartek, 23 marca 2017

Domowy Kopiec Kreta


Banany i czekolada to połączenie, któremu rzadko kto potrafi się oprzeć. W wersji domowego ciasta to pyszny rarytas, obok którego chyba nikt nie przejdzie obojętnie. Ten szybki deser, to niekwestionowana gwiazda każdej imprezy :)

ciasto:
4 duże jaja
1/2 szkl cukru
1/2  szkl mąki pszennej
2 łyżki kakao
100 ml oleju
2 łyżki wody
1 łyżeczka proszku do pieczenia

nadzienie:
400 ml kremówki
250 g mascarpone
50 g czekolady deserowej
4 łyzki cukru pudru
2-3 banany
sok z cytryny

Przygotować ciasto: białka jaj ubić na sztywno z cukrem, dodawać po jednym żółtku i nie przerywając miksowania ubić na puszystą masę (ok 1 min). Mąkę przesiać z proszkiem do pieczenia i kakao, dodawać partiami do ciasta - wymieszać ręcznie. Dno tortownicy o średnicy 22 cm wyłożyć papierem do pieczenia, wlać przygotowane ciasto. Wstawić do nagrzanego do 180 st C pieca, piec 40 min. Ostudzić. 

Ostudzone ciasto ściąć tak by dolna warstwa miała ok 4-5 cm szerokości. Przy pomocy łyżki wydrążyć w placku  dwu centymetrowe wgłębienie, pozostawiając jednocześnie jedno centymetrowy brzeg. Do wgłębienia włożyć przekrojone na pół, skropione sokiem z cytryny banany. 

Schłodzoną kremówkę ubić, dodać mascarpone i cukier puder - zmiksować. Na koniec wmieszać startą na tarce czekoladę. Masę wyłożyć na ciasto formując kopiec. Resztę ciasta (pozostałego po odkrojeniu) pokruszyć - obsypać nim wierzch i boki. 

niedziela, 5 lutego 2017

Drożdżówki z makiem


Wczoraj naszła mnie nieoparta ochota na domową drożdżówkę. Pełną pysznego makowego nadzienia, z mnóstwem bakalii i cudownym miodem. Oto i one - mięciutkie, pachnące zimą, najlepsze na sobotnie lub niedzielne śniadanko w rodzinnym gronie :)

na 16 sztuk:
ciasto:
150 g masła
600 g mąki pszennej + 1 łyżka do rozczynu
100 g świeżych drożdży
250 ml mleka
2 jaja
2 łyżki cukru waniliowego
1/2 szkl cukru + 1 łyżka do rozczynu
szczypta soli

nadzienie:
250 ml mleka
200 g mielonego maku
50 g masła
1/3 szkl cukru 
3 łyżki miodu
skórka otarta z 1 pomarańczy + 2 łyżki świeżo wyciśniętego z pomarańczy
bakalie (u mnie): rodzynki, żurawina, orzechy włoskie, migdały

Przygotować nadzienie (można zrobić to dzień wcześniej by mak zupełnie ostygł): mleko zagotować z masłem, dodać cukier, rozpuścić. Do gotującego się mleka wsypać mak, posiekane drobno bakalie, skórkę z pomarańczy i sok - zagotować. Zdjąć z ognia, dodać miód i odstawić do ostygnięcia. 

Przygotować ciasto: masło stopić, mleko lekko podgrzać. Drożdże rozkruszyć, dodać 1 łyżkę mąki i 1 łyżkę cukru, wlać trochę ciepłego mleka i odstawić w ciepłe miejsce do podwojenia objętości. W międzyczasie przesiać mąkę wraz z solą do dużej miski. Jaja ubić z cukrami w osobnym naczyniu (do momentu rozpuszczenia się cukru!). Rozczyn, jaja, mleko i masło połączyć razem, wymieszać. Płynne składniki dodać do mąki, wyrobić gładkie ciasto. Przykryć szczelnie i odstawić w ciepłe miejsce do momentu podwojenia objętości. 

Wyrośnięte ciasto rozwałkować na prostokąt o grubości ok. 5 mm. Rozłożyć równomiernie nadzienie i zaczynając od dłuższego boku zwinąć w rulon. Pokroić na 16 pasków. Ułożyć na blasze, posmarować rozkłóconym jajkiem. Wstawić do nagrzanego do 180 st C pieca, piec ok 30-32 min.

poniedziałek, 13 kwietnia 2015

Kule na mole


U mnie w domu te kuleczki są robione od zawsze. Są uwielbiane dosłownie przez wszystkich - bez wyjątku. Sekretem najlepszych kuli na mole (jak się nazywa te słodkości w moim domu) jest dobrej jakości masło, herbatniki z dużą zawartością masła i prawdziwe ciemne kakao. 

na ok 40 sztuk:
400 g herbatników maślanych
200 g masła
4 łyżki cukru
2 łyżki gęstej, słodkiej śmietany lub 1-2 łyżki kremówki
2 łyżki ciemnego kakao
wiórki kokosowe

Herbatniki rozkruszyć na proszek. Dodać miękkie masło, śmietanę, cukier i kakao. Całość wyrobić ręką na jednolitą masę. Formować kulki wielkości orzecha włoskiego. Obtaczać kuleczki w kokosie.


wtorek, 10 marca 2015

Domowe pieguski


Dziś naszła mnie ochota na bardzo małe pieczenie. Pieguski to ciasteczka uwielbiane chyba przez wszystkich, jednak mam wrażenie, że szczególnie uwielbiają je najmłodsi. Jestem pewna, że z takiej niespodzianki w plecaku, ucieszą się zarówno te mniejsze, jak i te nico starsze dzieciaki :)

na 24 sztuki:
2 i 1/2 szkl mąki pszennej
300 g czekolady deserowej lub kropelek czekoladowych
3/4 szkl cukru trzcinowego
2 jaja
200 g masła
2 płaskie łyżeczki proszku do pieczenia
szczypta soli

Mąkę przesiać z proszkiem do pieczenia. Czekoladę grubo posiekać, wymieszać z mąką i solą. Miękkie masło utrzeć z cukrem i jajami. Dodać do mącznej mieszanki i wszystko wymieszać za pomocą łyżki. Niewielkie porcje ciasta formować w kulki wielkości orzecha włoskiego, spłaszczać i układać na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Wstawić do nagrzanego do 175 st C pieca, piec ok 10-12 min do zbrązowienia. Przełożyć na kratkę cukierniczą. Ostudzić. 

wtorek, 13 stycznia 2015

Ślimaczki pomarańczowo-cynamonowe


Dziś kolejny przepis na domowe drożdżówki. W ślimaczki można zakręcić wszystko co tylko przyjdzie Wam do głowy :) Rodzynki, czekoladę, orzechy, pistacje, migdały, budyń waniliowy, suszoną żurawinę, mak, ser i mnóstwo innych pyszności. Ciasto też wcale nie musi być klasyczne. U mnie pojawił się dodatek świeżo wyciśniętego soku z pomarańczy. Do tego szczypta cynamonu i dom wypełnia się cudownym aromatem własnoręcznie przygotowanych wypieków. 

na ok 20-25 szt.:
600 g mąki pszennej
2 jaja
180 ml świeżo wyciśniętego soku z pomarańczy
125 ml ciepłego mleka
100 g roztopionego masła
skórka otarta z jednej pomarańczy
10 dag świeżych drożdży 
5 łyżek białego cukru
szczypta soli

5 łyżek brązowego cukru
3 łyżki mielonego cynamonu
2 łyżki roztopionego masła

lukier:
2 łyżki soku z pomarańczy
6 łyżek przesianego cukru pudru

Drożdże rozkruszyć, wymieszać z 2 łyżkami cukru i 1/4 szklanki ciepłego mleka. Odstawić w ciepłe miejsce do wyrośnięcia. Mąkę zmieszać z solą, całym jajkiem, żółtkiem (białko zostawić) i skórką pomarańczową, dodać roztopione masło, cukier i resztę mleka. Dodać zaczyn drożdżowy i wszystko wymieszać drewnianą łyżką, a następnie wyrobić ręką aż będzie gładkie. Przykryć ściereczką, odstawić w ciepłe miejsce do momentu, aż co najmniej podwoi swoją objętość.

Ciasto rozwałkować na kształt prostokąta (u mnie 35 x 50 cm). Posmarować masłem, posypać cukrem brązowym i cynamonem. Zwinąć ciasno od dłuższego boku. Kroić na plastry ok 2 cm, układać na blasze wyłożonej pergaminem. Odstawić na 10-15 min. do ponownego wyrośnięcia. Posmarować rozkłóconym białkiem. Wstawić do pieca nagrzanego do 175 st C. Piec ok 10-12 min (termoobieg, tradycyjny piec: 15-20 min). Ostudzić. 

Przygotować lukier: sok wymieszać wraz z cukrem pudrem. Polać zimne drożdżówki, odstawić do zastygnięcia. 


środa, 22 października 2014

Bułeczki malinowo-kokosowe


Osobiście nie przepadam za ciastem drożdżowym, toteż na blogu nie ma zbyt wielu przepisów z tym odnośnikiem. Robiłam te łakocie jakiś czas temu i muszę przyznać, że są... smakowicie letnie. Uroczy, pełen słońca zapach malin wydobywający się z bułeczki zaraz po jej ugryzieniu, przenosi w najlepsze wakacyjne czasy. Do tego kubek gorącego mleka albo kakao i plucha za oknem przestaje być straszna :) 

na około 20 sztuk:
450 g mąki pszennej
1/3 kostki masła
1 szkl. mleka
1/2 szkl. cukru
2 małe jaja
1/3 kostki drożdży świeżych (ok 30 g)
1 opakowanie cukru waniliowego
szczypta soli

2 garście mrożonych malin (w sezonie mogą być świeże)
3-4 łyżki cukru
3-4 łyżki wiórków kokosowych
1/8 kostki roztopionego masła

Drożdże wymieszać z 2 łyżkami cukru i 1/4 szklanki ciepłego mleka. Odstawić w ciepłe miejsce do wyrośnięcia. Mąkę zmieszać z solą i jajkami. Masło podgrzać do rozpuszczenia, dodać cukier i resztę mleka. Podgrzewać do momentu aż cukier się rozpuści. Lekko przestudzić, wlać do mąki. Dodać zaczyn drożdżowy i wszystko wymieszać drewnianą łyżką, a następnie ręką aż będzie gładkie. Przykryć ściereczką, odstawić w ciepłe miejsce do momentu aż co najmniej podwoi swoją objętość.

Odrywać kawałki ciasta wielkości mandarynki, formować placuszki. Kłaść na blasze non-stick do ciasteczek lub zwykłej wyłożonej papierem do pieczenia. Odstawić na 10 minut. Każdy kawałek posypać 1/3 łyżeczki wiórków kokosowych, ułożyć po kilka malin i posypać po 1/3 łyżeczki cukru. Skleić dokładnie, zakładając boki pod spód. Każdą bułeczkę posmarować odrobiną roztopionego masła i posypać szczyptą wiórków.

Wstawiać do nagrzanego do 180 st C pieca i piec ok 10-12 min (termoobieg, pieczenie tradycyjne ok 16-18 min.). Ostudzić.

czwartek, 18 września 2014

Drożdżówki ze śliwkami


Kiedyś nie przepadałam za ciastami z owocami, ale w tym roku wyjątkowo dużo piecze się u mnie takich łakoci. Po malinach, gruszkach, truskawkach i owocach leśnych przyszedł i czas na śliwki. Niestety, te z własnego sadu wylądowały niemal w całości w garnku z powidłami, ale na szczęście udało mi się kupić całkiem dobre i niedrogie tuż za rogiem. Ten sposób doprawiania śliwek wykorzystuję zawsze podczas robienia knedli. Jak się wczoraj okazało, metoda sprawdziła się także w drożdżówkach. Najlepsze w tych rewelacyjnych bułeczkach jest to, że zachowują świeżość nawet na drugi dzień. Na pożywne śniadanko i podwieczorek dla maluchów jak znalazł! :)

na około 18 sztuk:
450 g mąki pszennej
1/3 kostki masła
1 szkl mleka
1/2 szkl. cukru
2 małe jaja
1/3 kostki drożdży świeżych (ok 30 g)
1 opakowanie cukru waniliowego'
szczypta soli

9 dużych śliwek
3-4 łyżeczki mielonego cynamonu 
5 łyżek brązowego cukru

kruszonka:
1/8 kostki masła
1/8 kostki smalcu
1/2 szkl mąki pszennej
1/5 szkl cukru
2 łyżeczki cukru waniliowego

Drożdże wymieszać z 2 łyżkami cukru i 1/4 szklanki ciepłego mleka. Odstawić w ciepłe miejsce do wyrośnięcia. Mąkę zmieszać z solą i jajkami. Masło podgrzać do rozpuszczenia, dodać cukier i resztę mleka. Podgrzewać do momentu aż cukier się rozpuści. Lekko przestudzić, wlać do mąki. Dodać zaczyn drożdżowy i wszystko wymieszać drewnianą łyżką, a następnie ręką aż będzie gładkie. Przykryć ściereczką, odstawić w ciepłe miejsce do momentu aż co najmniej podwoi swoją objętość.

Śliwki umyć, przekroić na pół, usunąć pestki. Posypać cynamonem i cukrem brązowym i odstawić na kilka minut. 

Odrywać kawałki ciasta wielkości mandarynki, formować placuszki. Kłaść na blasze non-stick do ciasteczek, lub zwykłej wyłożonej papierem do pieczenia. Odstawić na 10 minut. Na każdym kawałku ułożyć (a raczej wbić w ciasto) po połówce śliwki wraz z brązowym cukrem. Posypać kruszonką (zimne masło i smalec zsiakać nożem z cukrem i mąką, wyrobić ręką by przypominało kruszonkę). Wstawiać do nagrzanego do 180 st C pieca i piec ok 9-10 min (termoobieg, pieczenie tradycyjne ok 15-16 min.). Ostudzić.

poniedziałek, 25 listopada 2013

Krówki czekoladowe


Domowe słodycze - pyszotki bez zbędnej chemii. Krówki w wersji czekoladowej, własnoręcznie robione, nie pochłaniające wiele czasu, ani energii, ale jak na krówki przystało  - nieprzyzwoicie słodkie :) W wersji dla wielbicieli gorzkiej czekolady, polecam dodać tę z zawartością m.in. 70 % kakao.

puszka słodzonego mleka skondensowanego
500 g czekolady deserowej
esencja waniliowa/cukier waniliowy
100 g masła

Mleko przelać do rondla z grubym dnem, podgrzewać nie doprowadzając jednak do zagotowania. Zdjąć z ognia i dodać połamaną na kawałki czekoladę i masło. Wszystko mieszać do momentu utworzenia się gładkiej masy (w razie potrzeby delikatnie podgrzać). Blaszkę o wymiarach 23 x 33 cm wyłożyć folią do żywności. Wlać delikatnie przestudzoną masę, wyrównać wierzch i odstawić do lodówki do całkowitego zastygnięcia. Przechowywać w lodówce. Przed podaniem pokroić w niewielkie kwadraciki.